Sunday, 24 January 2010

jak donosza statystyki


Mialem dzisiaj okazje sprawdzic sie w zupelnie nowej roli. Ale od poczatku. Jak donosza statystki (czytaj namolny onet.EU, ktory pomimo usilnych mych prob zmiany na onet.PL, dalej mi sie laduje z butami w zycie internetowe) co 4 dziecko urodzone w Londynie krewnych ma nad Wisla. Polakow najmniejszego kalibru w Zjednoczonym Krolestwie przybywa i chyba juz kazdy ma znajomych, ktorzy staneli przed dylematem Jacek czy Jack, Roza czy Rose. O ile sam nie jest ojcem/matka na emigracji. Ja nie jestem, a dylemat moj inny.
Co kupic dziecku na pierwszy prezent (isc z pustymi nie wypada)??

Plec: dziewczynka, wiek:2 tygodnie, imie: niewazne w tym temacie. Kubka z imieniem nie planuje kupowac. Nie uniesie bidula mala.

Razem z wiernym kompanem mym Wojciechem (rowniez nierozplodzony na chwile obecna) ruszylismy do niezawodnego H&M. Ubierasz kontynenty? Dopomoz i tym razem!

I tutaj pojawia sie kolejna dygresja, ktorymi stoi ten post. Jezeli ktos pamieta film o trzech facetach i dzieku (Tom "Magnum" Selleck, Steve Gutenberg i ten trzeci) wie, ze rwanie babek ino na dziecko (ewent. psa- wariant parkowy). A ha! Nie trzeba jednak kupowac kury zeby miec jajka! :D:D:D
I bez dziecka sie da.....wystarczy w sklepie z dzieciecymi gadzetami wykazac sie absolutnym brakiem wiedzy, wyczucia i umiejetnosci myslenia gabarytowo przestrzennego!

Stwierdzam, ze ekspedientki w sklepach z zabawkami i ubrankami dziececymi dobierane sa wedlug ewidentnego klucza. One maja wzbudzac w klientach mysli o rozplodzie!!!
Meskich klientach, chociaz, wroc, to Brighton w koncu....

No comments:

Post a Comment